smaczki językowe

O chędożeniu, czyli w zasadzie o czym?

Dziś chędożenie to tylko spółkowanie. Ale trzeba uważać, bo gdy czytać będziemy Reymonta:

Maciusiowi łuna radości zaświeciła w oczach, cofnął się jednak w przepisany sposób i dalej zapalczywie chędożył konie, ale raz po raz leciała mu gruba łza po tłustych, pucołowatych policzkach… (Władysław Reymont, Rok 1794, 1918)

to żebyśmy się, nomen omen, nie zagalopowali…

Przecież w „Słowniku polskich przekleństw i wulgaryzmów” Macieja Grochowskiego (2003) czytamy: „ktoś chędoży kogoś [ndk] ‘o partnerze aktywnym: ktoś współżyje z kimś seksualnie’ wulg. obycz., przestarz.”, co oznacza przestarzały wulgaryzm obyczajowy. A drugi z dwóch przykładów użycia to „Anioł jest to sługa Boży, Adam Ewę wciąż chędoży”. To cytat z jakiejś dawnej, tajemniczej piosenki-wyliczanki. Ponoć druga zwrotka to „Berlin miasto w gruzach leży, burdel szkołą dla młodzieży” — kolejne zwrotki zaczynają się od kolejnych liter alfabetu. Niektórym przypomnieć się tu może piosenka Kultu, poniżej przewinięta do ostatniej zwrotki (a jeśli komuś odtwarza od początku, niech przewinie do 3:47):

Ale my nie o tym. Dlatego szybko dodajmy pierwsze wyjaśnienie: „Słownik polszczyzny XVI wieku” (t. III, 1968, s. 219) podaje jedynie następujące dwa znaczenia czasownika chędożyć: ‘utrzymywać w czystości, czyścić, myć’ oraz ‘ozdabiać, przybierać, czynić pięknym’. A zatem chędożyć znaczyło kiedyś całkiem co innego. I to właśnie to co innego robił Maciuś z końmi…

Skoro chędożenie obecne jest od tak dawna w polszczyźnie, to podajmy przykłady użycia.

DAWNO I NIEDAWNO TEMU

Mikołaj Rej chyba pisał o zajęciach poczciwego gospodarza, ale niełatwo dziś objaśnić, jakie rozkosze starości faktycznie miał na myśli:

Także też ty, gdyś przyszedł ku swym szedziwym latom swoim, a iż ci się już działem ta Sparta dostała, już jej sobie nie mierź, już ją sobie przychędażaj nadzieją a uważną stałością swoją, już ją sobie, jako dobry gospodarz on stary dom swój, ochędażaj, pobijaj, ocieraj, boć i dłużej potrwać może, i lepszej rozkoszy, gdy ji sobie chędożyć a zdobić będziesz, w nim użyć możesz, niżli byś ji przez swą niedbałość zaplugawił a omierził sobie.

W wieku XVIII w książkach technicznych używano czasownika chędożyć ewidentnie w znaczeniu ‘czyścić’:

W rozdziale siódmym wymienione są, następujące „instrumenty”: kołowrotki małe i wielkie, wrzeciona, szpule, cywki, koniki, efner, kamy, łotki, szafty, łada, sztrajchy, ryski druciane, gręple, szczotki szyszkowe, machina do chędożenia wełny, kiba do snucia czyli snowadło, warsztaty, ramy, prassa ciepła, prassa zimna, kolorów mnogość ziemnych i z kwiatów. (omówienie książki W. Sierakowskiego „Rękodzieło fabryki sukiennej” (1786) w „Przeglądzie Technicznym” z 20.03.1913)

W XIX-wiecznym przekładzie powieści Balzaca „Lekarz wiejski” chędożenie krów oznacza troskę, higieniczne warunki:

Wykazując właścicielom, jak dalece większe korzyści przynosi bydlę dobrze karmione i czysto utrzymane, wprowadziłem nieznacznie radykalne zmiany w dotychczasowym obchodzeniu się ze zwierzętami. Chędożono woły i krowy, jak się to w Szwajcaryi i Owergnii dzieje. Owczarnie, stajnie, obory zostały przebudowane na wzór moich i pana Gravier’a zabudowań, a te są obszerne, dobrze przewietrzane, a tém samém zdrowe.

W polszczyźnie ludowej lub w wyobrażeniach o niej, zawartych w stylizowanych przedstawieniach bożonarodzeniowych, pojawia się znaczenie ‘bić’. Betlejemski, a nasz, polski pasterz Maścibrzuch wspomina:

Dyć Sowula Kwietko, * Co mnie kijem chędozył, często a nie letko. (Kantyczki, Mikołów–Warszawa 1904, s. 299)

Jak się okazuje, znaczenie seksualne, które wydaje nam się stosunkowo nowe, przypisywane niekiedy wpływowi A. Sapkowskiego, występowało już kilka pokoleń temu. Wspominał w 1955 roku przedwojenne czasy Jarosław Iwaszkiewicz:

Każda epoka ma swój styl, nawet w drobiazgach, i w innej epoce nie można pewnych rzeczy realizować. Mogłem w maju 1936 roku chędożyć Czesia Miłosza w mickiewiczowskiej celi Konrada u Bazylianów w Wilnie. Była cudowna noc z księżycem i słowikami.

SKĄD TO ZNACZENIE?

Niełatwo jest znaleźć dobrą odpowiedź co do znaczeń tabuizowanych, słabo poświadczonych w piśmie, nawet we współczesnej polszczyźnie, a cóż dopiero do słowa od wieków obecnego. Beata Raszewska-Żurek w artykule „O nietypowym rozwoju znaczeniowym w polszczyźnie — czasownik chędożyć” (Slavica Wratislaviensia CLIX, 2014), prześledziła dostępne poświadczenia słownikowe i kartotekę powstającego słownika wieku XVII, kluczowego dla opisu rozwoju znaczeniowego, lecz nie doszła do przekonujących konstatacji.

Jedna z możliwości to wykształcenie się obok znaczenia ‘czyścić’ także ‘bić’, skąd już niedaleko do oznaczających także czynności seksualne walić czy grzmocić.

Rozważmy jeszcze takie możliwości — znamy czyszczenie (więc po staropolsku chędożenie) np. komina, pieca chlebowego itp. jako eufemistyczny, niekiedy obecny w folklorze synonim kopulowania. To mi się wydaje prawdopodobną i nieskomplikowaną, obrazową metaforą. Chędożenie się zaś lub gżenie się może doprowadzić pomieszczenie do nieładu, nieco podobnego do tego, który towarzyszy porządkom. Robienie porządków (takoż chędożenie) mogło być więc wytłumaczeniem takiego nieładu materialnego i moralnego zarówno panien (jak w śpiewce „Kot, kot, pani matko…”, który robi łoskot), jak i wzorowych, a rozognionych gospodyń, indagowanych przez przedwcześnie powracających do dom panów mężów o przyczynę nieporządku („Chędożenie akurat się odbywało…” — powie niewierna żona). Wtedy byłaby to zmiana nie tyle eufemistyczna, ile przewrotnie prawdziwa.

PO CO NAM TO SŁOWO?

Gdy mowa czasem o słowie spolegliwy w jego nowym, ale już osadzonym w języku znaczeniu, niektórzy argumentują: „ale po co nam spolegliwy, skoro mamy już uległy?”. Nie biorą jednak pod uwagę różnic stylistycznych. Czasem ścisłe nawet znaczeniowo synonimy różnią się nacechowaniem, odcieniem stylistycznym, jedno jest książkowe, drugie potoczne, jedno jest żartobliwe, drugie używane bywa z emocją negatywną. Wiele znajdziecie w Dobrym słowniku synonimów oddawania się rozkoszom cielesnym (normalnie jak przy stanie upojenia alkoholowego), ale jednak większość z nich jest (bardzo) potoczna, a nawet wulgarna. Te ostatnie nawet czasem nie ze względu na formę, ale na obyczajowość, łamanie tabu. I chędożyć z tego względu dla niektórych może być słowem wulgarnym, wciąż jednak pozostaje słowem wyszukanym, jakże polskim w wymowie i ortografii (ch, ę, ż). Słowem wyższy rejestr stylistyczny dla doznań jakże przyziemnych.