W tym boysbandzie ladyboy nie zatańczy sztajera, czyli podsumowanie marca 2015

Tym razem nieco szybciej, bo już ostatniego dnia marca, podsumowujemy miesiąc, w którym Dobry słownik skończył pół roku. W marcu obrodziło nowymi regułami językowymi, ale też lista najciekawszych nowych haseł zwala z nóg, bo każde — jak to mówi młodzież — jest z całkiem innej paki. Zapraszamy na krótkie podsumowanie marca w Dobrym słowniku.

Czytaj dalej

Co słowniki wiedzą lepiej (i dlaczego to niewiele znaczy)

Moja żona w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala. Sprawa nie była bardzo poważna (choć w ciąży to zawsze lepiej chuchać), gorzej, że wcześniej przez parę dni była leczona na co innego. Lekarze to łatwy cel i pewnie macie swoje doświadczenia, z których można by zebrać książkę. Przyznam jednak, że ta drobna historia poniżej bije wszelkie dowcipy czarnego humoru.

Czytaj dalej

Hashtag #kakao, czyli podsumowanie lutego 2015

Dobry słownik ma dopiero 5 miesięcy, a rozwija się błyskawicznie. Podsumowaliśmy już pięknymi wpisami listopad, grudzień i styczeń. Teraz czas na luty. Miesiąc najkrótszy w roku, a w Dobrym słowniku przybyło tyle, jakby był miesiącem najdłuższym. Zobaczcie sami. Zapraszamy na krótkie podsumowanie lutego w Dobrym słowniku.

Czytaj dalej

A czy Ty masz swój numer popisowy?

Za jaką kurtynką się chowasz?

Potrzebujemy nieraz bezpiecznej kurtynki, za którą możemy się schować. Zwykle, może na szczęście, to właśnie taka niepoważna kurtynka, a nie kurtyna, której odsłonić by się nie dało. Czym ona jest? To numer popisowy, konserwa roli, bezpieczna przystań (może masz na to swoje określenie?). Niektórzy chętnie uogólnią to na modne dziś bycie lub niebycie sobą. Powody odstawiania numeru popisowego bywają różne w zależności od tego, co chcemy osiągnąć lub pokazać.

Czytaj dalej

7 faktów o słownikach, o których nie powie Ci wydawca

Ten wpis zmrozi Ci krew w żyłach i sprawi, że dołączysz do licznej grupy osób, które już wiedzą. Bardzo długo zastanawialiśmy się nad jego publikacją (pięć minut po podwieczorku i jeszcze trzy minuty wieczorem), wątpliwości było wiele (jeszcze wczoraj Artur znalazł drugą), ale… Raz kozie śmierć. Paff… bum!

Czytaj dalej

Po co przykłady użycia w słowniku

Aby odpowiedzieć na tytułowe pytanie, trzeba najpierw określić, jakie te przykłady użycia mają być. Jakie warunki powinny spełniać: te podstawowe i te z wyższej półki. W innym wypadku, gdy natrafimy w słowniku (cytaty autentyczne z pewnego słownika, choć jako przykłady użycia rzecz jasna tam preparowane) na przykłady użycia dla Alaskanka w rodzaju „Czyżby ona była Alaskanką?”,  „Nie mogę nic powiedzieć o Alaskankach, bo ich nie znam”, to na pytanie „po co przykłady?” odpowiemy:

Czytaj dalej