Plan od Morawieckiego na rzecz szczęścia powszechnego

Bardzo często słyszymy i sami mówimy, że język się zmienia, ale gdy ktoś każe nam podać przykład takiej zmiany, to nie jest łatwo. Mogą nam przyjść do głowy wyrazy, których nie było w jakimś znaczeniu, a nagle wszędzie jest ich pełno (ogarniacie?), lub nazywające przedmioty, których jeszcze parę lat temu nie było, jak choćby smartfon. A co powiecie o podstępnie rozpanoszających się przyimkach?

Czytaj dalej

Pułapka Google. Czy wiesz, ile błędnych informacji językowych krąży w Internecie?

Nie, nie chodzi mi o fora, serwisy w rodzaju zadanie-domowe.pl czy jakieś inne różne mniej lub bardziej niepoważne stronki. Mam na myśli strony, które wyglądają wiarygodnie, ze względu na adres strony, osobę czy firmę je prowadzące itp. Serwuje się na nich takie gnioty, że głowa boli.

Czytaj dalej