Słoneczko, wstałoś? Nie, zaspałom. O tajemniczym rodzaju nijakim czasowników

Mama wstała, tata wstał, dziecko wstało. — Wstałam — rzekła mama. Wstałem — rzekł tata. Wstałom — yy… żadne dziecko tak nie powie. Czy to możliwe, by w polszczyźnie ukrywał się w czasie przeszłym tak regularny rodzaj nijaki czasownika, o którym mało kto słyszał? Sprawdźmy.

Czytaj dalej

Czy można wypić szklankę? I co leży pośrodku Wisły? W Akademii Młodych Odkrywców o języku polskim

Zostałem zaproszony przez PWSZ w Pile do wygłoszenia wykładu w ramach „Akademii Młodych Odkrywców”. To takie sobotnie ministudia dla dzieci ze szkół podstawowych, na których różni naukowcy zaciekawiają młodych studentów nauką. Ile metrów bandaża potrzeba do zrobienia mumii? Dlaczego niebo jest niebieskie? Czy można zobaczyć dźwięk? Czy księżyc jest z sera? Dlaczego lori jest wysmukły?

A czym mógł zainteresować językoznawca polonista? Postanowiłem pokazać, co ciekawego w języku zauważają językoznawcy. Co możemy z łatwością dostrzec wszyscy, a nad czym na co dzień się nie zastanawiamy. Dlatego piszę też o tym na blogu. Także do was, stare konie. A jeśli macie dzieci, to zamiast dobranocki przed telewizorem lub głupiego quizu w Internecie możecie przekazać waszej pociesze coś z poniższego.

Czytaj dalej

Dla córki imię Venus, dla syna Scott? Co w Polsce wolno

Kiedyś językoznawcy tłumaczyli, dlaczego lepiej nadać dziewczynce imię Agnieszka, a nie Inez. Daremny trud, gdy ktoś właśnie chce córce nadać imię Inez, a wyjaśnienie etymologiczne, że to to samo, ma… na dalekim planie. Od 1 marca 2015 mamy więcej wolności. Nowe uregulowania prawne zmniejszają ograniczenia w nadawaniu imion dzieciom, a właściwie w ich rejestrowaniu w urzędach stanu cywilnego. Czy to dobrze, czy źle, ocenicie sami.

Czytaj dalej