Plan od Morawieckiego na rzecz szczęścia powszechnego

Bardzo często słyszymy i sami mówimy, że język się zmienia, ale gdy ktoś każe nam podać przykład takiej zmiany, to nie jest łatwo. Mogą nam przyjść do głowy wyrazy, których nie było w jakimś znaczeniu, a nagle wszędzie jest ich pełno (ogarniacie?), lub nazywające przedmioty, których jeszcze parę lat temu nie było, jak choćby smartfon. A co powiecie o podstępnie rozpanoszających się przyimkach?

Czytaj dalej

Czy trudno nauczyć się polskiego? I jak szybko może to zrobić uchodźca z Syrii? Rozmowa z prof. Anną Dąbrowską

Język polski jest ponoć taki trudny, a mimo to uczą się go cudzoziemcy u nas w kraju. Jak im idzie, kto się polskiego uczy najczęściej, czy to prawda, że pierwsze słowa, jakie znają, to wulgaryzmy — o to wszystko zapytaliśmy prof. Annę Dąbrowską z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zapytaliśmy też, czy mamy jakiś plan językowy dotyczący przyjmowania uchodźców. Zapraszamy.

Czytaj dalej

W miesiącu maju (szlag mnie trafia w tramwaju). Parę słów o przebrzydłych pleonazmach

Porozmawialiśmy swego czasu o pleonazmach niewinnych, nieszkodliwych, których tropienie i potępianie nie ma sensu, wynika czasem z przeceniania czynników logicznych w języku. Tamtą dwuczęściową rozmowę można znaleźć tutaj. Dziś będzie o pleonazmach przebrzydłych.

Czytaj dalej

Walka z wiatrakami

Dziś się rozpajedzę. Tego słowa nie znajdziecie w Dobrym słowniku, bo nie jest on słownikiem gwarowym (a przynajmniej słownikiem gwarowym aż do tego stopnia, bo coś tam z gwar też notuje). Wróciłem niedawno z Karnawału Góralskiego w Bukowinie Tatrzańskiej, stąd ten ekspresywny małopolanizm. Rozpajedzić się, zwykle wymawiane przez [łoz-], to ‘rozgniewać się, rozeźlić, rozsierdzić, wściec’. Ciskać gromy będę…

Czytaj dalej