O trzech wpadkach słownikowych, czyli jak Iwo chowa d…

Co to jest: zaczyna się na „d”, kończy na „a” i potrzebuje dużo papieru?

Oczywiście drukarnia.

O SŁOWIE NA D…

Nic to, i tak teraz będzie o dupie. „Inny słownik języka polskiego” pod redakcją M. Bańki (2000) hasło dupa rozpoczyna następującym doborem znaczeń:

1.1 inaczej pośladki. Ojciec zerżnął mu dupę pasem… Dupę ma jak szafa… Przetarły mu się spodnie na dupie
1.2 inaczej odbyt (przykładów brak)
1.3 żeński narząd płciowy (przykładów brak)

Pierwsze znaczenie jest oczywiste, drugie też, chociaż nie ma przykładów użycia. Ale trzecie? O co tu chodzi u licha.

A historia tu się nie kończy, bowiem słownik ten PWN wydało później jako „Multimedialny słownik szkolny PWN”. W 2009 roku wybuchła afera, bo nauczyciele dokopali się do haseł wulgarnych i ich objaśnień. I zaczęły się protesty. Nie chcę tu poruszać kwestii wulgaryzmów i ich obecności w słownikach. W Dobrym słowniku jako hasła są one obecne, choć już wulgarnych synonimów w ogóle nie podajemy. Krótkie wyjaśnienie można znaleźć w dobrosłownikowym FAQ, może kiedyś napiszemy o tym coś więcej. Zaciekawiła mnie natomiast w kontekście powyżej podanego znaczenia nr 1.3 wypowiedź nauczyciela przytaczana przez Dziennik.pl

To jak gombrowiczowski gwałt przez laptopa. Gdyby na lekcji uczeń zaczął głośno czytać hasła i dopytywać o znaczenie poszczególnych słów i wyrażeń, byłaby to dość absurdalna sytuacja.

Nie da się zaprzeczyć, gdyby taki gimnazjalista zaczął dopytywać o to kuriozum, jakim jest dupa jako żeński narząd płciowy, to by było… Zaczęłoby być straszno, choć ponoć w gimnazjach wcale tak źle nie jest.

IWO I IWONA

Odmiana męskich imion zakończonych na -o stwarza problemy. Zwłaszcza tych w rodzaju Iwo, Bruno, Gwido. Poświęciliśmy im zatem specjalną regułę w dobrosłownikowym  Kompendium dobrej polszczyzny.

W słownikach sobie z tymi imionami niezbyt radzą, a Wikisłownik pobił rekord. Każe imię Iwo odmieniać wyłącznie w tradycyjny sposób z elementem -n-. I niech mu będzie. Ale co to za:

wikislownik-iwo

Wiecie, cóż to znaczy? Otóż w liczbie mnogiej o imieniu Iwo miałbym móc mówić: nie spotkałem żadnych Iwonów / nie spotkałem żadnych Iwon (?!). Jest odsyłacz, ta niebieska jedynka. Przypis mówi, co jest źródłem zapisu: „hasło Iwo w: Wielki słownik ortograficzny, Wydawnictwo Naukowe PWN”. Niemożliwe. Wprawdzie przyzwyczaiłem się, że w słownikach nieraz podają cuda na kiju, ale żeby… Zajrzyjmy zatem do tego słownika PWN-u:

wso_pwn_iwo

Hm, wygląda tak samo. To może wersja drukowana:

iwo-wso-pwn-druk

Jak tam, Sherlocki, dostrzegacie różnicę? Pokazuję i objaśniam:

  1.  hasło Iwo kończy się „a. Iwon”, co oznacza „albo Iwon”, czyli odsyła do wariantu imienia Iwo, którym jest Iwon,
  2. hasło Iwon kończy się „a. Iwo”, co oznacza „albo Iwo”, czyli odsyła do wariantu imienia Iwo, którym jest Iwon.

W Wikisłowniku ktoś się w tym nie połapał i umieścił w tabelce odmiany babola. Osobną kwestią jest to, jak pewne konwencje przyjęte w słownikach drukowanych utrudniają korzystanie z tychże słowników. Pisałem też o tym w „Po co tabelki odmiany rzeczowników w słowniku?”.

A właśnie! „Apropo defakto”, jak mówił Wiesław Wszywka. W tamtym wpisie wspominałem o podawaniu w słownikach wzorca odmiany przy danym haśle w postaci symbolu liczbowo-literowego, np. m III. Oto zadanie-zagadka

JAK ODMIENIA SIĘ CHOWAĆ?

„Słownik poprawnej polszczyzny” pod redakcją W. Doroszewskiego (1973) na stronie 75 notuje hasło:

  • chować ndk IV (…)

Idziemy zatem na początek słownika, żeby poznać wzór odmiany o numerze IV:

czasownik_sppdor_1

Czyli:

kup-ować — ch-ować

kup-uję — ch-uję

kup-ujesz — ch-ujesz

itd.

Najciekawszy jest tryb rozkazujący, analogiczny do kup-uj. W ten sposób rozwiązuje się zagadka jakże popularnego napisu na polskich murach. Otóż wzywał on do chowania. Czego? Hm, widać na pełne rozwiązanie zagadki przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Poniżej komentują tylko osoby, którym słowa wulgarność, hejterstwo, czepialstwo, spamowanie są znane wyłącznie z definicji w Dobrym słowniku. Inni muszą wiedzieć, że mamy nożyczki i nie zawahamy się ich użyć.

  • Martyna

    A ja myślałam, że rozwiązanie zagadki to „dysertacja”.

  • Maria Filipowicz

    „Otóż wzywał on do chowania. Czego? Hm, widać na pełne rozwiązanie zagadki przyjdzie nam jeszcze poczekać.”

    Ale inny płotowy przebój już od dawna odpowiada na pytania komu? i gdzie? No i może stąd się wzięło to trzecie znaczenie. 😀

  • Jan

    Zastanawiam się dlaczego nie umieścili Panowie znaczenia „dupa – żeński naszą
    płciowy” w Dobrym słowniku? Przykłady „dawać dupy” – źle, swobodnie prowadzić się, „sprzedawać dupę” – prostytuować się, „dupczyć, wydupczyć” – odbywać/odbyć stosunek płciowy, „dupodajka” – puszczalska zaświadczają mniemam to znaczenie. Spotkałem się też ze zwrotem z grypsery (czy na
    grypserę stylizowanym) „kopsnąć dupę do pasera” – sprzedawać się, prostytuować się. Ubolewam nad obyczajowym, czy męskoszowinistycznym kontekstem. Jednak istnienie tego znaczenia w języku potocznym jak się zdaje nie budzi wątpliwości?

    • Rozwiewa Pan nieco zagadkę znaczenia nr 1.3 z cytowanego na początku wpisu „Innego słownika języka polskiego”, ale… to wciąż chyba nie jest samodzielne znaczenie ‘żeński narząd płciowy’. Przecież w „dawać dupy” nie da się podstawić żadnego innego rzeczownika. Wygląda to wyrażenie więc na całostkę, frazeologizm (czy jak tam sobie to nazwiemy). Ponadto to „dawanie dupy” to nie musi być tylko ‘udostępnianie pochwy’, że tak to sobie pozwolę określić.
      Trzeba chyba napisać o tym jakąś ciekawostkę w Dobrym słowniku, bo w dawniejszych słownikach też pojawia się takie znaczenie „dupy” jak w „Innym…”, ale bez przykładów użycia. Teraz nie wiadomo, czy wstydzono się tych przykładów, czy może przepisywano od słownika do słownika bezrefleksyjnie.

      • Jan

        >Ponadto to „dawanie dupy” to nie musi być tylko ‘udostępnianie pochwy’, że tak to sobie pozwolę określić.>
        Jeśli dobrze Pana rozumiem – przaśny polski lud miałby mieć na myśli stosunek aaanalny? Osobiście wątpię. Ale… obyśmy tylko takie życiowe dylematy miewali.Jak wiemy są, piętrzą się i znacznie donioślejsze… ukłony jt

        • Nie, nie :-). „Dawanie d…” to prostytuowanie się, a wzięło się, jak mi się wydaje, od wypinania się.

          • Tomasz Majtczak

            Takie samo znaczenie („żeński narząd płciowy”) znajdziemy też w „Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny” pod red. Haliny Zgółkowej (tom 9, s. 372), i to z wieloma wyrażeniami i kilkoma zdaniami przykładowymi. Np. takim:
            Ja się tam nie martwię, dałam sobie założyć spiralę w dupie, to mogę rżnąć się z Jurkiem i Grześkiem na okrągło.

          • Bardzo ciekawe. Przykłady w tym słowniku były generalnie wymyślane, ale trudno mi uwierzyć, żeby ten akurat przykład ktoś wymyślił…!
            Można by „spirali w dupie” poszukać w Google, ale… http://blog.dobryslownik.pl/praca-przy-slowniku-grozi/

  • Toszczyk

    Ja wierzę i przyjmuję do wiadomości, że chować może się odmieniać się według schematu ndk IV. Dla mnie to absolutnie nie jest wpadka. Człowiek przez całe życie odmieniał inaczej i nawet nie przypuszczał, że tak można. A można. Od teraz wiem, że to nie błąd.