Jak poradziliśmy sobie z kondomem, czyli podsumowanie listopada 2014

Zewsząd słychać, jak politycy obiecują nam, że teraz czeka ich „ciężka praca”. Postanowiliśmy zatem pokazać, czym jest ciężka praca. Oto krótkie podsumowanie listopada w Dobrym słowniku.


Jeśli przemawiają do Ciebie głównie liczby, to oto dwie statystyki (widoczne też na stronie głównej), z których jesteśmy szczególnie dumni:

  • przekroczyliśmy liczbę 120 000 synonimów i wyrazów bliskoznacznych w serwisie (to przyrost o 100% w ciągu miesiąca),
  • przekroczyliśmy liczbę 7 000 przykładów użycia w serwisie (każdy jest specjalnie dobierany).

 

Ciekawe problemy, które rozstrzygnęliśmy w poradni językowej Dobrego słownika
(oczywiście mamy na myśli problemy językowe), to m.in.:

 

W pierwszej kolejności rozwiewamy wątpliwości zgłaszane przez abonentów, ale w Dobrym słowniku przybyło też parę brakujących haseł dzięki zgłoszeniom użytkowników niemających abonamentu, m.in.:

Poza tym:

  • uaktualniliśmy stronę pobierania, na której udostępniamy słownik synonimów i wyrazów bliskoznacznych do m.in. LibreOffice’a i OpenOffice’a;
  • wprowadziliśmy zmianę w hasłach słownika, dzięki której wyrazy bliskoznaczne, synonimy, antonimy itp. wyświetlają się w kolejności alfabetycznej (także w ramach kwalifikatorów),
  • w górnym menu w serwisie pojawił się znaczek lupy, wiodący zawsze do głównej wyszukiwarki.

 

Widać, iż misja trzech słownikowych muszkieterów („służyć Jej Królewskiej Mości, czyli użytkownikom”) jest realizowana. A to dopiero początki.

PS Jeśli chcesz na bieżąco rozwiewać swoje wątpliwości językowe oraz zyskać dostęp do zamkniętych treści Dobrego słownika, to pamiętaj, że najmniejszy abonament to wciąż tylko 27 zł. Zobacz ofertę.

Poniżej komentują tylko osoby, którym słowa wulgarność, hejterstwo, czepialstwo, spamowanie są znane wyłącznie z definicji w Dobrym słowniku. Inni muszą wiedzieć, że mamy nożyczki i nie zawahamy się ich użyć.