Idziemy głosować. O nazwach partii

Sprawdzimy, które partie posługują się nazwiskami liderów w swoich nazwach i w jaki sposób to robią. Odkryjemy zależności prawicowo-lewicowe w nazwach partii. Nie zabraknie też lingwistycznych ciekawostek: nazwy partii bez wołacza, nowoczesnej kropki z przodu i najciekawszych nazw komitetów wyborczych.

NAZWISKA

Ciekawe, że Janusz Korwin-Mikke musiał czekać tyle lat, żeby partia nosiła jego nazwisko; a ściśle rzecz biorąc, pół nazwiska. Choć oficjalnie jest to przecież skrótowiec KORWiN. Być może musiał poczekać na powszechną znajomość języka angielskiego u Polaków, zwłaszcza młodzieży, która jest główną grupą wyborców KORWiN-u. Obecnie końcowe WIN jednoznacznie przecież kojarzy się ze zwycięstwem.

Pomysłodawcy loga zrobili też dobrą robotę z literkami R i W w koronie, co zgadza się z ideą „demokracja, tfu, potrzeba nam monarchii”.

logo_KORWiNTym tropem nie poszła Polska Razem Jarosława Gowina, choć przez rok działała właśnie pod taką nazwą (z nazwiskiem) i choć hasło GO WIN pojawiało się już w wyborach. Teraz zresztą nie ma to wielkiego znaczenia, ponieważ Polska Razem, tak jak Solidarna Polska, startuje do wyborów z list PiS-u (Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość).

Od nazwiska odszedł już jakiś czas temu Janusz Palikot, przekształcając Ruch Palikota w Twój Ruch (ciekawostką tutaj jest to, że ta rzeczownikowa nazwa w zasadzie nie ma wołacza). I w tym wypadku znaczenia w wyborach to mieć nie będzie, partia bowiem startuje w ramach listy Zjednoczonej Lewicy (pełna nazwa komitetu wyborczego to Koalicyjny Komitet Wyborczy Zjednoczona Lewica). Pałeczkę z nazwiskiem przejął Zbigniew Stonoga, który zarejestrował we wrześniu 2015 roku partię Stonoga Partia Polska (komitet wyborczy nazywa się Komitet Wyborczy Wyborców Zbigniewa Stonogi). Ponieważ posługiwanie się nazwą tej partii i jej odmienianie w tekstach może skończyć się jak próba zakładania butów przez stonogę w znanym wierszu Jana Brzechwy, dlatego i tak pewnie wszyscy będą po prostu mówić o głosowaniu lub niegłosowaniu na Stonogę. Niestety logo nie nawiązuje do tego sympatycznego zwierzątka:

logo_Stonoga

Nie można nie wspomnieć jeszcze o Pawle Kukizie, który, broń Boże, partii nie założył, a jego komitet wyborczy nosi nazwę Komitet Wyborczy Wyborców „Kukiz’15” — uwaga na odpowiedni apostrof. W logu apostrof jest pionowo brzydki, no i mamy tam błąd interpunkcyjny (brakuje przecinka między czasownikiem w rozkaźniku a rzeczownikiem w wołaczu), ale może grafika rządzi się swoimi prawami.

logo_kukiz

ZASKAKUJĄCA ZALEŻNOŚĆ

Kłopot może mieć Partia Razem z komitetem wyborczym o takiej samej nazwie, która mylić się może wyborcom z opisywaną wcześniej Polską Razem Gowina. O tym, że coś jest na rzeczy, świadczy informacja w Wikipedii, która w haśle Polska Razem informuje nie mylić z: Partia Razem. Ryzyko pomyłki osłabia nieco wspomniany już fakt, że lewicowa Partia Razem ma swój własny komitet wyborczy, a prawicowa Polska Razem wchodzi w skład komitetu wyborczego PiS-u. Przypomina się:

— Czy to Inowrocław?
— Nie.
— Ino co?
— Ino Wrocław. (tak, tak, to znów homonimia)

I gdy już jesteśmy przy lewicowości i prawicowości, to popatrzmy na taką ciekawą rzecz. Nie wydaje mi się, żebym pierwszy to zauważył, to po prostu zbyt widoczne, by nikt o tym jeszcze nie pisał. Tak czy owak ciekawe, że obecne nazwy partii prawicowych nie zawierają rzeczowników typowych dla nazw partyjnych organizacji. Jeśli przyjrzyjmy się partiom politycznym, nazwijmy je nieprawicowymi, to otrzymamy wachlarz standardowych rzeczowników:

  • partia (Partia Razem, Partia Zieloni),
  • stronnictwo (PSL),
  • sojusz (SLD),
  • platforma (PO),
  • unia (UP),
  • ruch (TR),
  • z jednym wyjątkiem na koniec, bo nie ma lewicowych teorii bez prawicowych wyjątków: kongres (KNP; hm, z drugiej strony startujący z list komitetu Kukiza, czyli tworu programowo, wrrróć, ideowo odżegnującego się od wymienionych rzeczowników).

Takich rzeczowników nie ma w ogóle w nazwach Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska, Polska Razem czy Prawica Rzeczypospolitej.

Można by stwierdzić, że partie nieprawicowe bardziej pokazują w nazwie, czym są (określają się jako organizacje), a partie prawicowe bardziej pokazują w nazwie polskość oraz to, co dla nich ważne. Czy ma to jakikolwiek związek z rzeczywistością? O to już językoznawcy nie pytajcie.

NOWOCZESNA KROPKA

Oto największa lingwistyczna rewolucja wyborów parlamentarnych w 2015 roku. Dotąd to Hiszpanie stawiali (odwrócone) znaki zapytania i wykrzykniki na początku zdania: ¿Qué es esto? (Co to jest?). Partia Ryszarda Petru postawiła jednak kropkę… na początku. Ponoć miała być początkowo NowoczesnaPL, ale były problemy z rejestracją (istnieje już fundacja o podobnej nazwie), więc stanęło na Nowoczesna. Z dodatkiem kwadratowej kropki na początku. „Kropka postawiona przed nazwą Nowoczesna oznacza nowy początek. Zamykamy pewien rozdział w naszej historii i kierujemy wzrok w przyszłość” (za nowoczesna.org). Cały wic z tą kropką jest jednak taki, że interpretować to sobie teraz można do woli. Na YouTubie filmik partyjny w sierpniu 2015 roku podpisano tak „Teraz jesteśmy Nowoczesna. I kropka. Ta kropka w logo jest kwadratowa jak karteczki z naszych konsultacji społecznych, na których wpisywaliście Wasze postulaty. To również symbol tego, że czas na zmiany”. Czy jakaś kropka miała kiedyś tak dorabianą ideologię? Czy nie powinno być zamiast niej grubej kreski? Jestem w kropce.

logo_Nowoczesna

Działaczom tak się ta kropka spodobała, że pozycje w menu na stronie internetowej partii zaczynają się od kropki, nagłówki (też na ulotkach) zaczynają się od kropki, np. „.Do czego dążymy?”. Złośliwi traktują to takim dowcipem: Dlaczego Nowoczesna ma kropkę z przodu? Bo skończyła się, zanim jeszcze się zaczęła. Szymon Majewski na facebookowym profilu zamieścił taki komentarz:

.Nowoczesna jest .nowoczesna bo ma z przodu kropkę. Kurde, ja też chce być .nowoczesny więc kropkę dam .tu
I koniec, kropka. To znaczy .Kropka

Dla mnie to tymczasowa maniera, na czas wyborów ciekawa, potem przeminie. I cieszę się, że nie wstawili tam hashtaga: #Nowoczesna. Już wolę kropeczkę od płotków.

JEST CIEKAWIE

Generalnie jest ciekawie. Wiele nowych nazw i pomysłów (nowych partii przybywa szybciej niż nowych miast czy nowych haseł w słownikach). Nie obywa się bez problemów: Kukiz nie umie się w logo zapisać, Stonoga porządnie nazwać, Petru szaleje z kropką, a Korwin z koroną. Twój Ruch nie ma wołacza, ale nikt go wołać nie musi, bo tam Zjednoczona Lewica (zjednoczona po raz tysiąc pięćset czterdziesty czwarty). Niestety lub na szczęście w w wyborach nie startuje żadna Chrześcijańska Unia Jedności, prześmiewczo wymyślona w latach 50. przez Stefana Kisielewskiego. Jej skrót miałby wiele wspólnego z tym, o czym pisaliśmy w trzeciej i ostatniej części wpisu „O trzech wpadkach słownikowych, czyli jak Iwo chowa d…”.

Warto na koniec wspomnieć jeszcze komitety wyborcze, których mamy ponad setkę. Najciekawsze ich nazwy to:

  • Komitet Wyborczy Wyborców Min. 15zł/h Świeckie Państwo Zus Max. 30% (wystawia jednego kandydata do senatu w województwie opolskim),
  • Komitet Wyborczy Wyborców Razem Podhale Spisz Orawa (wystawia jednego kandydata do senatu w województwie małopolskim),
  • Komitet Wyborczy Piast — Jedność Myśli Europejskich Narodów (wystawia jednego kandydata do senatu w województwie wielkopolskim),
  • Komitet Wyborczy Wyborców Piwowar’15 Stop Korupcji (wystawia jednego kandydata do senatu w województwie kujawsko-pomorskim),
  • Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna „Szczęść Boże!”.

Nie będę pytał, która jest waszą ulubioną nazwą, bo to przecież jasne.

Poniżej komentują tylko osoby, którym słowa wulgarność, hejterstwo, czepialstwo, spamowanie są znane wyłącznie z definicji w Dobrym słowniku. Inni muszą wiedzieć, że mamy nożyczki i nie zawahamy się ich użyć.

  • Jan

    Ten kto żył w PRLu pamięta, że słowo ‚partia’, a w zasadzie ‚Partia’ było synonimem PZPRu. Jeszcze dwa bratnie stronnictwa były, ale partia była jedna. Nic dziwnego, że współcześnie żaden podmiot polityczny nie umieszcza słowa partia w swojej nazwie. W takim kontekście partia brzmi nieomal jak obelga. Nic dziwnego że szuka się synonimów, żeby nie powiedzieć eufemizmów.

    • Jeśli dobrze liczę, to w tej chwili mamy zarejestrowane 82 partie, z czego partię w nazwie ma 15, wcale nie tak mało (kolejność alfabetyczna): Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, Komunistyczna Partia Polski, Partia Demokratyczna — demokraci.pl, Partia Emerytów Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej (hm, jakiś osobny byt dziwnie zapisany), Partia Kobiet, Partia Libertariańska, Partia Razem, Partia Regionów, Partia Rozwoju, Partia Zieloni, Polska Partia Narodowa, Polska Partia Piratów, Polska Partia Pracy — Sierpień 80, Polska Partia Socjalistyczna, Stonoga Partia Polska.
      Trzeba jednak przyznać, że wszystkie niszowe.

      • Maria Filipowicz

        A Polska Partia Przyjaciół Piwa? Wszak weszła nawet do Sejmu! No i czy nie rozbroiła jakoś „jedynych słusznych” a niegdysiejszych skojarzeń?

    • Maria Filipowicz

      Mówimy – Lenin, a w domyśle -partia,

      mówimy – partia, a w domyśle – Lenin.

      http://www.poezja.org/utwor-6219.html

  • Toszczyk

    Intuicja mówi mi, że KORWiN jest rodzaju żeńskiego – wszak to koalicja, natomiast PiS powinno przyjmować liczbę mnogą: PiS przegłosowały. Prosta analogia: Wytrwałość i upór pomagają w osiągnięciu celu. Prawo i Sprawiedliwość zabiegają o głosy wyborców.

    • Widać intuicję trzeba zostawić kobietom ;-). Zasada, że skrótowce przyjmują rodzaj według ich rozwinięcia, sprawdza się tylko czasami. KORWiN jest męski i nic dziwnego, kończy się jak rzeczownik męski i ma oczywisty związek z nazwiskiem (nieprzypadkowo przecież).
      Gdyby istniała partia Prawo i gdyby istniała partia Sprawiedliwość, to wtedy zdanie „Prawo i Sprawiedliwość zabiegają o głosy wyborców” miałoby sens.

      • Toszczyk

        Z tego, co wiem, to przyjmowanie rodzaju skrótowca według rozwinięcia jest uważane za bardziej staranne, a sugerowanie się tylko samym brzmieniem skrótowca jest dopuszczalne, ale bardziej potoczne. Natomiast jeśli jest podmiot zbiorowy ze spójnikiem „i” to chyba jest logiczne, że orzeczenie przyjmuje liczbę mnogą. W przypadku spójników „lub”, „albo” może być liczba pojedyncza.

        • Jeśli chodzi o pierwsze zdanie, to oczywiście można mieć taki pogląd. Ja go nie przyjmuję, ponieważ jest bardziej teorią niż czymś mającym związek z rzeczywistością językową. Proszę zauważyć, że ideą skrótowca jest to, że się go NIE rozwija w mowie, więc wysuwanie na pierwszy plan tego, co występuje w pełnej nazwie, już samo w sobie wydaje się z tym nieco sprzeczne.
          Jeśli chodzi o drugie zdanie, to Prawo i Sprawiedliwość nie jest „podmiotem zbiorowym”, tylko nazwą jednego bytu. Coś jak Bośnia i Hercegowina, o której nie mówi się w liczbie mnogiej, jeśli ma się na myśli państwo.

  • Toszczyk

    W internecie spotykam przymiotnik, raczej pejoratywny od skrótowca PiS utworzony sufiksem -i. Mowa jest o pisich posłach, pisiej polityce itp. Pochwalam i doceniam takie słowotwórstwo.